Ostatnia niedziela kwietnia uznawana jest za Światowy Dzień Fotografii Otworkowej. Pewnie zapytasz (nie Ty jedna/jeden) na czym taka fotografia polega i czym ona się różni od normalnej fotografii. Odpowiedź jest bardzo prosta… Fotografia otworkowa (pinhole) polega na wykonywaniu zdjęć „aparatem”, który nie posiada obiektywu… Dokładnie TAK! Żeby wykonać zdjęcie nie trzeba mieć obiektywu! Wystarczy mały otworek przez który wpada światło na materiał światłoczuły.

Pierwszą swoją „pinhole camera” wykonałem z starego popsutego aparatu, gdzie cały mechanizm obiektywu wymontowałem, a w jego miejsce wstawiłem blaszkę z małym otworkiem. Blaszkę wyciąłem z puszki po złocistym napoju, a sam otworek wykonałem…pinezką. Zamontowałem film…porobiłem kilka naświetleń… Oddałem film do wywołania i ku mojemu zaskoczeniu udało się!

Może nie jest to mistrzostwo kompozycji oraz idealny warsztat techniczny, ponieważ (powiedzmy szczerze), ostrości – nie ma 😉  …ale to jest właśnie piękno fotografii otworkowej. Jest jedyna i niepowtarzalna.

Z okazji tego święta, w 2016 roku brałem udział w fotograficznym pikniku, który odbył się w starej nieczynnej gorzelni w Łabiszynku. Oto efekty aparatu zrobionego z… tekturowego pudełka po obiektywie!

PS.

A tutaj wpis, do zdjęć wykonanych tego dnia ale już aparatem cyfrowym – Nieczynna gorzelnia w Łabiszynku