Nie da się nie zauważyć, że fotoksiążki cieszą się coraz większą popularnością, zastępując tym samym tradycyjne albumy fotograficzne. Dzięki uprzejmości Saal Digital miałem możliwość przetestowania jednego z ich produktów – wspomnianej właśnie fotoksiążki.

Zabierałem się do tego kilka miesięcy (a nawet coś chyba ponad rok). Zawsze było jakieś „ale”. A to nie było czasu, a to brakowało zdjęć, a to podróżowało się z aparatem dokładając materiału.

Jak to się mawia: szewc bez butów chodzi. Wracając do tematu to zacznijmy…

Od początku…

Do składania fotoksiążki mamy dedykowany program, który pobieramy ze strony Saal Digital. Program dosyć intuicyjny z dużą ilością opcji (od kadrowania zdjęć, po wszelakiego rodzaju ramki itp). Każdy entuzjasta, który potrafi klikać, opanuje ten program w kilka minut.

Niestety w moim przypadku bez problemów się nie obeszło. Podczas kroku płatności kartą kredytową program zakomunikował błąd. Jak się później okazało, poszło zamówienie z opcją wysłania projektu na CD… I tu zrodziło się moje pytanie: „kto w dobie Internetu wysyła pocztą płyty CD z zamówieniem???” Na szczęście pomoc Saal Digital chętnie udzielała odpowiedzi na moje problemowe e-maile i zasugerowała abym skorzystał z opcji płacenia PayPalem albo użył…

Coś dla pro…

Saal Digital pomyślał o zawodowcach! Wszystkim którym zależy na „laboratoryjnej” jakości wydruku oraz osobom, które wolą składać takie rzeczy w swoim ulubionym programie graficznym, firma przygotowała moduł na stronie internetowej, przez który mogą wgrać złożone strony wg wytycznych producenta. Bardzo ciekawa opcja. Niestety w chwili składania mojego zamówienia, kolejny błąd uniemożliwiał mi dodanie książki do koszyka i przejścia do następnego kroku zamówienia – szkoda… Mimo prób z innymi przeglądarkami, za każdym razem pojawiał się ten sam problem. Ostatecznie złożone strony wysłałem z aplikacji desktopowej płacąc (wg sugestii) PayPalem.

No to czekamy…

Udało się!!! Nowa książka z błyszczącymi stronami oraz z twardą oprawą z eko skóry w kolorze czarnego szafiru (bez watowania) w końcu zamówiona! Oczekiwania są ogromne! Z takiej klasy fotoksiążkami miałem już do czynienia w jednej z mojej pracy i zawsze to robiło wrażenie! Tym razem jest to fotoksiążka z moimi własnymi zdjęciami, więc ekscytacja sięga zenitu, zwłaszcza, że z Saal Digital zamawiałem po raz pierwszy.

Pierwsze wrażenie…

Otwieram skrupulatnie zapakowaną fotoksiążkę i czuję, że był to przysłowiowy strzał w dziesiątkę! Książka robi piorunujące wrażenie. Wykonanie na najwyższym poziomie w najdrobniejszych szczegółach. Jakość zdjęć, kolorystyka, wykonanie techniczne – nie można niczego zarzucić! W 10 stopniowej skali książka otrzymuje ode mnie 15 punktów 😉 Stałem się posiadaczem pięknie wykonanej książki z swoim krajobrazowym portfolio.

Czy jest jakiś minus?

Obiektywnie oceniając jest jeden…cena, moim zdaniem wygórowana. Za moją książkę byłoby trzeba zapłacić „bagatela” 285 złotych. W tej cenie powinienem otrzymać książkę bez kodu kreskowego, który może nie rzuca się mocno w oczy, ale jest niepotrzebny i trochę szpeci. Mamy oczywiście możliwość wybrania druku książki bez kodu, jednak jest to dodatkowy koszt w wysokości 25 złotych. Tego typu usługa, przy takiej cenie powinna być w standardzie. Pomimo tego jedynego mankamentu, produkt uważam za doskonały i polecam każdemu, kto chce w oryginalny sposób pokazać swoje zdjęcia.