Wywoływanie czarno białego negatywu

Jakiś czas temu wróciłem do fotografii analogowej i samodzielnego wywoływania negatywów.
Robię ten wpis chyba bardziej dla siebie, ponieważ zawsze zapominam, co i jak długo kręcić. Dlatego osobiście traktuję go, jak pewnego rodzaju ściągę. Dla Was mam nadzieję, będzie to przydatny i ciekawy wpis w którym znajdziecie wszystkie informacje, jakie są potrzebne do „zabawy w fotografa” już po wyjęciu filmu z aparatu.

To, co podczas wywoływania zdjęć jest istotne, to czasy poszczególnych kąpieli i sposób kręcenia szpulą koreksu. Dlatego zamiast przewijać kolejne filmy na YouTube i sprawdzać dane czasy, tutaj masz wszystko podane w jednym miejscu. Jeżeli chcesz możesz skorzystać z moich metod. Pamiętaj jednak, że poszczególne czasy są specyficzne dla każdego filmu, użytego wywoływacza oraz utrwalacza. Musisz więc zwrócić uwagę jakich materiałów używam.

W tym wpisie skupię się wyłącznie na praktycznej części, czyli na tym jak uzyskać poprawnie wywołany negatyw. Nie będę jednak dokładnie opisywać jakie reakcje chemiczne zachodzą podczas kolejnych etapów wywoływania. W całym procesie wywoływania fotografii zależało mi, żeby efekt był powtarzalny i nie obciążył mojego budżetu 😉

Uwaga! Poniżej opisana instrukcja nie jest przeznaczona dla procesu C-41.

Czego potrzebujemy do zabawy?

Sprzęt:

Jak w każdym procesie twórczym, potrzebujemy odpowiednich narzędzi. W sklepach znajdziemy wiele „przydasiów”, które często potrafią wydrenować portfel, mając znikomy wkład w efekt końcowy. Dlatego poniżej przedstawię minimum sprzętowe, które jest niezbędne do procesu wywoływania filmów.

Koreks
Wywoływanie negatywu - Koreks

Jest to specjalny pojemnik, do którego wkładamy nawinięty na szpuli film do wywołania, a następnie wlewamy do niego odpowiednie roztwory. Na rynku jest kilku producentów koreksów m.in Kaiser, Paterson. Jeżeli zdecydujemy się na kupno koreksu z rynku wtórnego, możemy znaleźć polski produkt o nazwie Krokus, z którego również korzystałem (widoczny na zdjęciu). Przewagą jednak nowszych koreksów nad starym poczciwym Krokusem, jest m.in. mniejsza ilość chemii potrzebna do wywołania filmów oraz łatwiejsze nawijanie filmów na szpule.
Ilość chemii potrzebna do wywoływania, podana jest na spodzie koreksu. Dla Krokus’a 800 odpowiednie wartości przedstawia tabelka.

Szerokość filmu1 film2 filmy
35mm (typ 135)400ml700ml
45mm500ml
60mm (typ 120)650ml
Termometr
Wywoływanie negatywu - termometr

Istnieją oczywiście dokładne i specjalne termometry do użycia w fotografii. Jednak kosztują one często krocie. Osobiście używam termometru kupionego w sklepie akwarystycznym za ok. 10zł. Podczas zakupu trzeba jednak uważać, ponieważ wśród kilkunastu dostępnych termometrów, niektóre miały wskazania przesunięte względem innych.

Butelki na chemie

Najlepsze, to specjalne czarne harmonijkowe butelki, które bez względu na ilość odczynnika, możemy zakręcić bez żadnego powietrza. Osobiście używam nie najlepszych butelek. Mianowicie białych, półprzezroczystych, specjalnych do chemii oraz szklanych ciemnych po litrowej whisky 😉

Klamerki/spinacze
Wywoływanie negatywu - Klamerki

Na rynku dostępne są specjalne klamerki do zawieszania filmów, ale można pokombinować ze spinaczami biurowymi, klamerkami do prania itp.
Ważne, żeby patent był pewny i nie było ryzyka, że film spadnie pod wpływem własnego ciężaru.

Zegar/smartfon/stoper

Urządzenie potrzebne do odmierzania czasu kąpieli w poszczególnych odczynnikach. Nie trzeba inwestować w specjalne zegary. Wystarczy stoper w smartfonie – pamiętać tylko trzeba o naładowaniu baterii 😉

Wywoływanie negatywu - menzurka do odmierzania odpowiedniej ilości odczynników
Menzurka/miarka do płynów

W zależności od rodzaju chemii, którą rozrabiamy, potrzebujemy pojemnika w którym przygotujemy odpowiednie roztwory oraz menzurkę lub miarkę, która pozwoli nam odmierzyć odpowiednią ilość odczynników. Warto, żeby były to narzędzia z czytelną skalą i dobrze wyprofilowanym dzióbkiem do wylewania płynów.

Lejek
Wywoływanie negatywu - lejki do zlewania chemii do butelek

Pomocny jest przy wlewaniu chemii do butelek. Podczas wywoływania filmów czarno-białych (gdzie zużyty wywoływacz oraz przerywacz wylewamy do nieczystości) wystarczy nam jeden lejek do zlewania utrwalacza.
Uwaga! Z racji zabawy z chemią, która w przypadku spożycia, ma fatalne skutki, do tego celu musimy przeznaczyć osobny lejek, a nie wykorzystywany w kuchni.

+ kilka drobnych rzeczy, które dostępne są w każdym domu
Wywoływanie negatywu - kilka drobiazgów
  • wiaderko/miska – przydatne do wyrównania temperatury odczynników
  • gumowe rękawiczki – trzeba pamiętać, że mamy do czynienia z odczynnikami chemicznymi i lepiej nie brudzić sobie rąk
  • szmatki/papierowy ręcznik – potrzebne do wytarcia rozlanych płynów i utrzymania stanowiska w czystości
  • mieszadełko – potrzebne do dokładnego wymieszania chemii, zwłaszcza jeśli przygotowujemy roztwór z kryształków. Może to być jakaś rurka, kijek, szklana pałeczka itp.
  • nożyczki – potrzebne podczas zakładania filmu na szpulę koreksu

Odczynniki chemiczne

Wywoływacz

Sposób jego przyrządzania różni się od tego, jaki wywoływacz kupimy. Wszystkie roztwory przygotowujemy według przepisu na opakowaniu. Starajmy się używać odpowiedniej temperatury wody, żeby kryształki wywoływacza dobrze się rozpuściły (oczywiście o ile nasz wywoływacz ma postać kryształów, a nie płynu). Do rozpuszczania używam wody demineralizowanej.

Osobiście pracuję na uniwersalnym wywoływaczu Ilford ID11. Daje on zadowalające rezultaty z większością filmów i błon fotograficznych. Oprócz wcześniej wspomnianych zalet, zdecydowałem się na skorzystanie z niego ponieważ, większość błon jakie wywołuję, to błony Ilford’a.

Ten wywoływacz tworzymy w dwóch etapach.
Pierwszy to przygotowanie roztworu roboczego, który przechowujemy w ciemnych butelkach, bez dostępu tlenu. Drugi etap to rozcieńczenie roztworu roboczego do takiej objętości, która pozwoli nam zalać filmy w koreksie (patrz. tabelka pod spodem koreksu). Polega to, na rozcieńczeniu koncentratu wodą w odpowiedniej proporcji. W zależności od czasu i typu filmu musimy zdecydować się na odpowiednie stężenie roztworu. W przypadku wykorzystywania wywoływacza bez rozcieńczenia, czyli wywoływanie w roztworze roboczym (1+0), roztwór można użyć kilka razy. Zawsze jednak staram się wywoływać w rozcieńczeniu, o ile pozwala mi na to film, który poddaje obróbce. W tym przypadku kąpiel wywoływacza staje się kąpielą jednorazową, którą wylewamy po zakończeniu do nieczystości. Rozwiązanie takie ma jedną zaletę w postaci wydłużonego czasu wywoływania. Podczas wywoływania przez np. przez 20 minut, przeciągniecie o 15 sekund nie ma takiego znaczenia jak podczas wywoływania przez 7 minut.

Przerywacz

Można kupić dedykowany płyn do przerywania procesu wywoływania. Niektórzy uważają to za zupełnie zbędne. Jednak ja jestem z tych co stoją po środku. Przerywacz tworzę sam z roztworu wody demineralizowanej i octu. Tak, zwykłego, najzwyklejszego octu spirytusowego 10%, który dostępny jest w każdej kuchni. Przepis na taki przerywacz to 10ml na 100ml wody.

Utrwalacz

Jego zadanie to utrwalenie obrazu, który otrzymaliśmy w wyniku wywołania. W mojej ciemni używam Adofix’a. Jest to utrwalacz uniwersalny, o którym nie ma za dużo co pisać. Działa i to jest jego główne zadanie. Plusem jego jest też to, że nie posiada „specyficznego” chemicznego zapachu i można w nim utrwalać zarówno negatywy jak i papiery fotograficzne.

Płyn zmiękczający

Do zmiękczania używam dosłownie 1-2 małych kropli płynu do mycia naczyń rozpuszczonych w wodzie destylowanej. Na powierzchni wody powinna utworzyć się mała delikatna pianka. Do tego celu najlepiej użyć najzwyklejszego Ludwika bez żadnych dodatków. Przyszło mi również używać Fairy i też było ok 😀

Zarówno do tego etapu jak i przygotowania innych odczynników, nie używam wody kranowej, ponieważ w moim mieście jest ona pod wszelką krytyką. Twarda jak beton. Nie ryzykuje i używam wody destylowanej.

Proces wywoływania filmu czarno-białego

Przygotowanie

Przygotowane w butelkach odczynniki powinny mieć temperaturę 20 stopni Celsjusza. Prostym sposobem na utrzymanie i wyrównanie temperatury wszystkich odczynników, jest włożenie butelek z płynami do wiaderka lub miski wypełnioną cieplejszą lub chłodniejszą wodą.

Kiedy nasza chemia ma już wymarzoną temperaturę 20°C, możemy przystąpić do działania. Dodać tutaj należy jeszcze jeden fakt odnośnie temperatury. Nie musi to być idealnie 20°C, jednak w takim przypadku (w zależności od użytego odczynnika) należy czas poszczególnego procesu wydłużyć lub skrócić. Osobiście zależy mi na powtarzalności, a taka temperatura pozwala mi na spokojne wywoływanie, bez tzw. rygoru czasowego.

Wstępne płukanie

Do pustego koreksu z filmem wlewamy wodę o temperaturze 20°C i mieszamy dosyć energicznie przez ok 3 minuty. Z tym krokiem jest związanych wile mitów. Jedni uważają, to za zbędny cykl, inni twierdzą, że czynność tą można pominąć w przypadku obróbki filmu typu 135. W każdym innym należy wykonać.

Mam wywołane błony typu 160 bez wstępnego płukania jak i z płukaniem. Przyznam szczerze, że właściwie to żadnej różnicy nie zauważyłem.

Wywoływanie

Wlewamy sprawnym ruchem wywoływacz do koreksu. Po czym stukamy koreksem o coś twardego w celu uwolnienia bąbelków powietrza od powierzchni negatywu.
Kręcimy cały czas szpulką przez pierwszą minutę, a następnie kręcimy co 3 minuty po 5-7 obrotów.

Czas wywoływania dobieramy w zależności od temperatury wywoływacza, wywoływanego filmu, jego naświetlania i stężenia wywoływacza.
Dane te można odczytać z pudelka po filmie lub na opakowaniu od wywoływacza.

Odpowiednie czasy wywoływania w ID-11 dla przykładowych filmów przedstawia poniższa tabelka

nazwa filmuISO1+01+11+3
HP5 PLUS4007:301320
HP5 PLUS80010:3016:30
HP5 PLUS160014
FP4 PLUS506:30817
FP4 PLUS1258:301120
FP4 PLUS2001015
DELTA 400 PROFESSIONAL4009:3014
DELTA 400 PROFESSIONAL80011:3017:30
DELTA 400 PROFESSIONAL160014:30
DELTA 400 PROFESSIONAL320019
ROLLEI RETRO 400S4001216
Czasy wywoływania w Ilford ID-11 (temp 20°C)

Kąpiel przerywająca

Tutaj sprawa jest dosyć prosta, po wylaniu wywoływacza, od razu wlewamy przerywacz i mieszając bardzo często przerywamy proces wywoływania. Oczywiście musimy również dla pewności stuknąć koreksem dla uwolnienia pęcherzyków powietrza.

W tej kąpieli trzymam film przez ok 2 minuty. Po czym wylewam do nieczystości.

Do wykonania tego etapu, niektóre osoby wykorzystują płukanie wyłącznie bieżącą wodą, zamiast roztworu przerywacza. Dobrą praktyką jest użycie przerywacza, żeby nie ryzykować złym wypłukaniem i pozostawieniem resztek wywoływacza, który ma destrukcyjny wpływ na żywotność utrwalacza oraz na trwałość negatywu.

Utrwalanie

Proces ten lepiej wykonać, dłużej niż krócej. Jednak specjalne przeciąganie kąpieli w czasie nie ma sensu. Szpulą koreksu kręcimy od czasu do czasu. Przy czym nie należy zapominać o odpukaniu pęcherzyków powietrza. Utrwalacz jest wielokrotnego użytku, dlatego zlewamy go z powrotem do butelki i zapisujemy na niej ilość utrwalonych filmów. Dzięki temu jesteśmy w stanie określić przydatność odczynnika.

Czas kąpieli musisz dobrać wg instrukcji użytego utrwalacza. Dla Adofixa są to 3-4 minuty.

Płukanie

Bardzo ważny etap, którego nie można lekceważyć. Po zlaniu utrwalacza, trzeba bardzo dobrze wypukać resztki chemii.

W tym celu napełniam koreks wodą, po czym intensywnie mieszam przez jakieś 10 sekund i wylewam. Czynność powtarzam 3 razy po czym odkręcam górę koreksu i płuczę pod bieżącą woda, bardzo często mieszając i zmieniając wodę.
Proces taki wykonuję przez co najmniej 15-16 minut.

Uwaga! Pamiętaj żeby woda nie była za gorąca! W przeciwnym razie możesz bezpowrotnie uszkodzić swój negatyw.

Kąpiel zmiękczająca

Końcowy etap mokrego procesu, który polega na zmniejszeniu napięcia powierzchniowego wody. Po polsku: kąpiel w płynie, który szybko ścieknie po powierzchni i wyschnie nie zostawiając przy tym żadnych smug, plam oraz zacieków. Po zalaniu negatywu wodą z dodatkiem płynu do naczyń, „maczam” kilka razy i wyciągam film ze szpuli. Nadmiar wody ściągam delikatnie palcami robiąc tzw. nożyczki.
Po tym etapie film jest gotowy do suszenia.

Suszenie

Błonę zawieszamy za jeden koniec, a na drugim końcu przyczepiamy delikatny obciążnik żeby film był prosty. Miejsce do suszenia, powinno być czyste, suche, a przede wszystkim wolne od kurzu. Tak rozwieszony film suszę przez całą noc, chociaż do pełnego wyschnięcia potrzebuje on mniej czasu (jakiś 4-6 godzin). Po tym etapie, możemy przystąpić do cięcia negatywu i włożenia w specjalne pergaminowe koszulki.

The End

I to by było na tyle. Jest to prosty przykład podstawowego wywoływania zdjęć w którym zależy mi na powtarzalności. Istnieją inne alternatywy, które nadają specyficzny charakter końcowy w postaci np. mocniejszych/słabszych kontrastów, większego/mniejszego ziarna itd.
Ten temat jednak trochę wybiega po za ramy tego poradnika.

Mam nadzieje, że ten opis przyda się Tobie i wciągnę Ciebie we własne wywoływanie filmów. Jest to prosty proces, który otrzymamy małym nakładem pracy, a efekty często będą lepsze od wywołania negatywu w labie.


Jeżeli spodobał się Tobie ten artykuł i chcesz być na bieżąco z najnowszymi wpisami, zapisz się do newslettera

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zobacz również:

Camrock FastClip wraz z aparatem

Camrock FastClip FC1 vs Peak Design Capture – czy (nie) warto?

Każdy kto lubi podróżować i łączy to z pasją fotografowania, prędzej czy później staje przed problemem noszenia aparatu na szyi lub nadgarstku.
W fotografii istnieje pewne powiedzenie, że aparat w plecaku zdjęć nie robi. Trudno się z tym nie zgodzić. Nosząc aparat w torbie czy w plecaku, możemy nie zdążyć sfotografować ciekawych momentów.

Zobacz więcej Camrock FastClip FC1 vs Peak Design Capture – czy (nie) warto?